Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brukselka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brukselka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 października 2017

Kokosowe brukselki z kolendrowym majonezem


Nasze babcie są kochane, ale razem z panią Grażynką i Tereską ze stołówki zrobiły nam sporą krzywdę w dzieciństwie regularnie rozgotowując brukselkę. Całe szczęście brukselkowy terror można naprawić okazując zielonym koleżankom odrobinę czułości.

Cały sekret tkwi w ich krótkiej obróbce, bo są niecierpliwe i lubią szybko pojawić się na talerzu. Nie każdy o tym wie, ale już na surowo są całkiem apetyczne, a jeśli je krótko podgotujemy z solą i cukrem lub skarmelizujemy na patelni to już w ogóle palce lizać.

Jest jeszcze jedno magiczne zaklęcie, które sprawia, że stają się smakowite. Można je krótko podpiec, a najlepiej w kokosowej panierce. Zamoczone w kolendrowym sosie odkryją przed nami prawdziwą tajemnicę swojego niezwykłego smaku.


Kokosowe brukselki z kolendrowym majonezem
  • 500 g brukselek
  • 2 jajka
  • 100 g mąki pszennej
  • 200 g wiórków kokosowych
  • łyżeczka curry
  • sól, pieprz
Majo:
  • garść świeżej kolendry
  • 5 łyżek majonezu
  • łyżka sosu słodko-kwaśnego
  • pestki granatu (wierzch, można pominąć)
  1. Brukselki obieramy z zewnętrznych listków i przekrawamy na pół.
  2. Jajka rozbełtujemy i łączymy z solą, pieprzem i curry.
  3. Brukselki obtaczam w mące, następnie w jajkach i na koniec w wiórkach kokosowych.
  4. Przekładamy je na blachę wyłożoną pergaminem. Wstawiamy do piekarnika, pieczemy 15 minut w 200 stopniach.
  5. W tym czasie kolendrę miksujemy z majonezem i sosem słodko-kwaśnym. Dekorujemy go pestkami granatu.
  6. Brukselki serwujemy na ciepło z majonezem.
Tosia

wtorek, 19 stycznia 2016

Piwne podpłomyki z karmelizowanym porem, pieczarkami i orzechową brukselką


Zaraz po dzisiejszym śniadaniu, udałam się do lodówki po doskonale schłodzone piwo. Nie martwcie się jednak, nie wyznaję zasady "Piwko z rana jak śmietana", gdyby tak było, to na pewno bym się do tego nie przyznała! Piwo wykorzystałam do upieczenia rumianych precli, a że zostało trochę w puszce, to resztę postanowiłam użyć również do jakiegoś wypieku.

Początkowo planowałam upiec piwną pizzę, a raczej taki placek bez sera, bowiem zaplanowałam sobie, że odczaruję dzisiaj trochę brukselkę, ale o tym za chwilę. Uznałam jednak, że piekarnik pozostawię preclom, a zamiast placka zabiorę się za podpłomyki. W wersji ekspresowej można je zrobić z ciasta podobnego do tego na pierogi. Wystarczy mąka, letnia woda i sól. Tym razem jednak wodę zastąpiłam letnim piwem i dodałam dla elastyczności ciasta jeszcze trochę masła (może to być również jakiś roślinny olej). Uformowane podpłomyki potrzebują tylko dwóch minut na rozgrzanej patelni, to idealny przepis dla kulinarnych leniuchów!

Propozycji podania podpłomyków jest nieskończenie wiele. Ja postawiłam dziś chyba na całkiem odważną wersję, bo z brukselką. Z całym szacunkiem dla wszystkich starszych pań, ale rozgotowywanie tego warzywa na papkę przyniosło im niemiłą sławę. Tymczasem brukselka jest bardzo wdzięczna w kuchni, a krótkie jej duszenie w mleku kokosowym oraz maśle orzechowym nie tylko nadaje jej ciekawego i nowego smaku, ale także pozwala jej pozostać chrupką.

Każdy podpłomyk posmarowałam masłem orzechowym, ozdobiłam orzechowo-kokosową brukselką (z chilli i czosnkiem), karmelizowanym porem z pieczarkami, szczypiorkiem roszponką. Na koniec skropiłam ostrym sosem Sriracha. Wyszło jeszcze lepiej niż to sobie wyobrażałam!

Piwne podpłomyki/ 6 sztuk
  • 300 g mąki pszennej (typ 550 lub 650)
  • 160 ml jasnego piwa
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 3 łyżki topionego masła
  • Wierzch:
  • 3 łyżki topionego masła
  • Dodatki:
  • masło orzechowe
  • sos Sriracha lub słodko-kwaśny
  • roszponka
  • posiekany szczypiorek
 Karmelizowany por z pieczarkami 
  • 1/2 białej części pora
  • 6 pieczarek
  • łyżka miodu
  • łyżeczka sosu sojowego
  • łyżka octu balsamicznego
  • łyżeczka oleju kokosowego lub rzepakowego
  • szczypta soli, świeżo mielony pieprz 
Orzechowa brukselka 
  • 250 g brukselki
  • łyżeczka posiekanej papryczki chilli
  • posiekany ząbek czosnku
  • 3 łyżki masła orzechowego
  • 3 łyżki gęstego mleka kokosowego
  • 100 ml soku pomarańczowego
  • łyżka octu ryżowego
  • łyżka sosu sojowego
  • łyżeczka oleju kokosowego lub oleju np. rzepakowego
  • pieprz 
Podpłomyki: 
  1. Mąkę wsypujemy do misy, łączymy z solą i topionym masłem. W rondlu podgrzewamy piwo, aby było letnie. Powoli wlewamy je do suchych składników i mieszamy krótko ręcznie lub mikserem.
  2. Elastyczne ciasto zostawiamy w misie na 15-20 minut.
  3. Następne dzielimy na 6 części i robimy kulki. Każdą z nich delikatnie podsypujemy mąką i wałkujemy na podłużny lub okrągły placek.
  4. Rozgrzewamy mocno patelnię (u mnie żeliwna). Smarujemy place z jednej strony topionym masłem i kładziemy go na patelni, smażymy ok. minutę. Następnie smażymy go z drugiej strony masłem i odwracamy, smażymy kolejną minutę.
  5. Tak upieczone podpłomyki odsączamy z tłuszczu na ręczniku papierowym. Odgrzewamy na sucho na patelni lub w piekarniku.
Karmelizowany por z pieczarkami:
  1.  Pieczarki obieramy i kroimy w plasterki, por siekamy w krążki.
  2. Na oleju podsmażamy pieczarki z porem.
  3. Po ok. 5 minutach przyprawiamy solą, pieprzem. Dodajemy sos sojowy, miód i ocet balsamiczny.
  4. Karmelizujemy jeszcze dwie minuty.
Orzechowa brukselka:
  1. Brukselki obieramy z zewnętrznych listków i kroimy w ćwiartki.
  2. W woku rozgrzewamy olej kokosowy, posiekany czosnek i chilli. Po 30 sekundach dodajemy brukselki i smażymy 2 minuty. 
  3. Dodajemy masło orzechowe i mleko kokosowe, dokładnie mieszamy i podgrzewamy 3 minuty.
  4. Następnie wlewamy sok pomarańczowy, sos sojowy i ocet ryżowy, zmniejszamy płomień, całość dusimy jeszcze ok. 7 minut.
 Podpłomyki z karmelizowanym porem, pieczarkami i orzechową brukselką:
  1. Ciepłe podpłomyki smarujemy masłem orzechowym, wykładamy orzechową brukselkę, pieczarki z porem. 
  2. Posypujemy listkami roszponki, szczypiorkiem i polewamy pikantnym sosem.
Tosia

piątek, 5 kwietnia 2013

Surówka z brukselki

































Okropnie długo mnie tu nie było! W skrócie, los ostatnio dość brutalnie obchodzi się z moim czasem i co raz bardziej podwyższa poprzeczkę odporności na wszystko co się dzieje. W takich momentach nawet delektowanie się jedzeniem przychodzi mi z trudem. Na moim smutnym talerzu pojawia się ostatnio tylko kurczak (jego mini-porcje wypełniają cały zamrażarnik), czyli kompromis między szybkim a dietetycznym. Choć zwykle staram się z nim eksperymentować smarując go czym popadnie (pasta curry, pesto, musztarda), to muszę głośno powiedzieć, że stałam się kulinarną nudziarą. Ale to chyba chwilowe. 

Chwilowe, bo już dzisiaj obok kurczaka zapragnęłam czegoś innego, czegoś co było mi dotąd obce. Opowiadałam już kiedyś o pokonywaniu brukselkowej fobii w ramach wpisu o jesiennej panzanelli, a teraz przyszedł czas na krok dalej- surowa brukselka. Mimo, że polubiłam te urocze małe kuleczki, wspomnienie o ich znienawidzonym smaku wciąż jest we mnie świeże, więc doskonale rozumiem jak jej przeciwnik zareaguje na myśl o jej surowej wersji. Jeśli tam jesteście, zagorzali przeciwnicy brukselki, mam dla was dobrą wiadomość. Brukselka w wersji surowej w ogóle nie przypomina brukselki i nie ma tej charakterystycznej, znienawidzonej przez większość goryczki. 

Połączyłam ją dzisiaj z anyżowym smakiem kopru włoskiego, przełamałam parmezanem i dosłodziłam rodzynkami. Do tego między piórkami warzyw chrupią prażone migdały. Czysty eksperyment, a niezwykle zaskoczył mnie smakiem. Zasypałam więc nią kurczaka i cieszyłam się nowym odkryciem na obiad i kolacje.

Surówka z brukselki
- 250 g brukselek
- pół kopru włoskiego
- 100 g parmezanu
- 100 g rodzynek
- 100 g migdałów w płatkach

Winegret:
- 10 łyżek oliwy z oliwek
- sok z 1 cytryny
- sól
- 1 łyżka miodu
- 1 łyżka musztardy

  1. Brukselki przekrój na pół, a następnie pokrój w piórka. Pokrojone wrzuć do miski.
  2. Koper włoski również pokrój w piórka. Możesz dodatkowo pokroić go w mniejsze paski. Dorzuć do brukselek. Dodaj też brukselki
  3. Na suchej patelni podpraż migdały aż zbrązowieją. Dodaj do surówki.
  4. Do miski zetrzyj do miski parmezan na grubych oczkach.
  5. W miseczce pomieszaj wszystkie składniki na winegret, a następnie zalej nim surówkę. Dokładnie wymieszaj. 
Śliwka

środa, 28 listopada 2012

Jesienna Panzanella

































Choć nazywam siebie "wszystkożerną", zawsze było kilka rzeczy do których po prostu nie mogę się przekonać. W przeciwieństwie jednak do niektórych osób demonstrujących swój wstręt do pewnych składników, chciałabym lubić naprawdę wszystko. Czuję, że im więcej jem różnorodnych produktów, tym bardziej biegła robię się w łączeniu smaków.  Więc może wyda się Wam to dziwne, ale pracuję w zaciszu swojej kuchni nad zmianą moich przyzwyczajeń. Ostatnio postanowiłam rozprawić się z brukselką.

Dlaczego nie lubię (a raczej nie lubiłam, ale o tym zaraz) brukselki? To proste. Potrafi być okropnie gorzka. Zawsze miałam do niej wstręt i doskonale pamiętam, jak byłam mała i Mama próbowała przemycić mi ją pod zaspą bułki tartej. Żaden trik nie działał. 

Ostatnio minęłam ją w sklepie, zawróciłam i pomyślałam- jesteś taka mała i śliczna, zrobiłabym z ciebie  cudo na talerzu, dlaczego ja cię tak nie lubię?
Tak nie może być, uznałam. Zapowiedziałam w domu dzień z brukselką. Na śniadanie, obiad i kolację. Skończę jak ją pokocham, nie dopuszczam innego rozwiązania. Na szczęście znalazłam sposób, aby polubić ją od razu.

Moja przyszła teściowa przekazała mi swój niezawodny sposób, który sprawia, że brukselka nie jest ani trochę gorzka (zdradzam go poniżej), a od moich domowych brukselkofilów usłyszałam, że mam szczęście, że właśnie tak dobrą wersję wybrałam sobie do zmiany moich przyzwyczajeń. Kolejna pozycja odhaczona, teraz czas na fasolkę, bób i ciecierzycę, ale z tym chyba będzie trudniej...

Do rzeczy. Panzanella to pyszna, włoska sałatka chlebowa. W tradycyjnej wersji głównymi składnikami, zaraz po grzankach są soczyste pomidory. Na początku lata postanowiłam odbiec znacznie od klasycznej wersji mieszając chleb z truskawkami i szparagami, czyli z tym co na początku lata najlepsze. Pamiętam, że podczas przygotowywania odwiedziła mnie przyjaciółka, która zmierzyła moją sałatkę wzrokiem pełnym obrzydzenia (fakt, wymieszana z fetą i sosem  nie wyglądała zbyt urodziwie) i długo musiałam ją przekonywać, żeby spróbowała. "Boże! Jakie to dobre"- usłyszałam i razem prawie wyczyściłyśmy miseczkę.

Nadeszła jesień, a ja wciąż mam ochotę na Panzanellę. Pomidory swoje najlepsze czasy już mają za sobą, próżno szukać truskawek czy szparagów, postanowiłam więc zrobić wersję jesienną. Jest tu cała gama składników reprezentujących godnie tę porę roku: brukselka, burak, gruszka, suszone śliwki i orzechy. Do tego przełamujący smak kozi ser. Taka sałatka poprawiłaby humor każdemu.

Jesienna Panzanella (2 duże porcje)
- 200 g razowego chleba
- 150 g brukselek
- pół buraka
- 70 g orzechów włoskich
- 1 gruszka
- 100 g suszonych śliwek
- 80 g koziego sera
- 2 ząbki czosnku
- oliwa z oliwek
- 1 łyżeczka suszonego rozmarynu
- pół łyżeczki cynamonu
- 1 łyżeczka miodu
- 1 łyżka octu balsamicznego
- 1 łyżeczka cukru
- sól

  1. Chleb: Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Pokrój chleb w kromki, podgrzej w tosterze na chrupko. Pokrój w średniej wielkości kostkę, wrzuć do miski. Zalej ok. 3 łyżkami oliwy. Poszatkuj czosnek i dodaj do miski. Całość wymieszaj tak, aby oliwa pokryła każdy kawałek chleba. Wysyp na blachę i piecz przez ok. 20 minut, aż chleb zbrązowieje i stanie się bardzo chrupiący. Odłóż na bok.
  2. Brukselki: Dokładnie umyj brukselki, pozbądź się popsutych listków z zewnątrz. Wrzuć do garnka, zalej wodą i zagotuj. Gdy woda się zagotuje, wylej ją, nalej nową wodę i wrzuć łyżeczkę cukru. Zagotuj ponownie i od momentu zagotowania, gotuj 5 minut i odcedź. Gdy ostygną, pokrój w cząstki. Odłóż na bok.
  3. Burak: Buraka obierz ze skórki, pokrój w drobną kostkę. Na patelni rozgrzej oliwę, wrzuć buraki. Polej octem balsamicznym, miodem, posyp rozmarynem i cynamonem, posól. Smaż kilka minut następnie dolej trochę wody, aby buraki się poddusiły. Gdy woda wyparuje, dolewaj kolejne małe porcje, aż do uzyskania miękkości buraków. Odstaw na bok.
  4. Orzechy: na suchej patelni (bez tłuszczu) podpraż orzechy aż zbrązowieją (powinno to potrwać kilka minut), odstaw na bok.
  5. Pokrój na małe kawałki suszone śliwki i gruszkę.
  6. Pomieszaj ze sobą wszystkie składniki i dodaj kozi ser. Wmieszaj go dokładnie w sałatkę. 
  7. Na koniec posól i dopraw jeszcze odrobiną octu balsamicznego.
Śliwka

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...