Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śledzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śledzie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 lutego 2016

Śledzik z burczymiwbrzuchu


Choć wiele osób decyduje się, żeby karnawał przeżywać cały rok, dla niektórych nastał niestety ostatni dzień zabawy- śledzik. Bez względu na to, którym typem człowieka jesteście, to co roku fantastyczna okazja do eksperymentów ze śledziami.

Na burczymiwbrzuchu na przestrzeni lat pojawiło się wiele przepisów na wspomniane ryby, w wersji słodszej, pikantniejszej, chrupiącej, czy sałatkowej. Wszystkie znajdziecie poniżej. Polecamy je z całego serca, jako wielkie fanki śledzi i życzymy wam dobrej zabawy!

Śledzie z karmelizowaną cebulą
Bruschetta śledziowa
Piernikowe śledzie
Sałatka śledziowa
Chrupiące śledzie na trzy sposoby
Śledzie z suszonymi pomidorami

środa, 16 grudnia 2015

Piernikowe śledzie


Co ma piernik do wiatraka? Tego nie wiem, chociaż nie - jednak wiem! Sięgnęłam dziś po korzenne ciasteczka Speculoos, a ponieważ są popularne szczególnie w Holandii, to niektóre z nich były w kształcie wiatraka.

Ale dość o wiatrakach, wróćmy do piernika. Ma on także wiele wspólnego ze śledziem, który fantastycznie komponuje się z przyprawami korzennymi. Dwa lata temu zamieściłam na blogu przepis na lekko korzenne śledzie z karmelizowaną czerwoną cebulą i podbiły one niejedno podniebienie i serce.

W tym roku z większą odwagą postanowiłam pójść krok dalej i dorzucić do nich jeszcze pokruszone ciasteczka korzenne. Zaskakująco pyszne, ale zdecydowanie dla koneserów. Początkującym w temacie polecam pierwotny przepis. Zawsze można zrobić dwa słoiczki, jeden z piernikami, drugi bez.

Zaletą marynowanych śledzi jest również to, że bez problemu można je przygotować nawet tydzień przed wigilią i przechowywać w lodówce. Serwować z pieczywem, blinami lub ziemniakami.

Ps. Jeśli wybierzecie śledzie z beczki lub w oleju to namoczcie je wcześniej w mleku, aby nie były takie słone. Niecierpliwym polecam po prostu śledzie w occie lekko przepłukane wodą.

Piernikowe śledzie
  • 400 g filetów śledziowych z oleju/ z octu/
  • 3 czerwone cebule
  • łyżka miodu
  • łyżka octu balsamicznego 
  • łyżka masła
  • 3 liście laurowe
  • kilka ziarenek ziela angielskiego
  • kilka ziarenek czarnego pieprzu
  • 4 goździki
  • mleko (opcjonalnie)
  • Dressing:
  • 50 g ciasteczek korzennych typu Pepparkakor lub Speculoos
  • łyżeczka musztardy Dijon
  • łyżka miodu
  • sok z 1 cytryny
  • 4 łyżki oliwy
  • sól, pieprz
  1. Obrane cebule kroimy w piórka, wrzucamy na patelnię i podsmażamy na maśle kilka minut. Przyprawiamy solą i pieprzem do smaku.
  2. Dodajemy miód oraz ocet, karmelizujemy na średnim ogniu przez ok. 3 minuty. Studzimy.
  3. Śledzie z oleju moczymy przez godzinę w mleku i następnie odsączamy, a jeśli wybierzemy śledzie z octu delikatnie je przepłukujemy zimną wodą.
  4. W malakserze, młynku do kawy lub moździerzu ucieramy pierniczki na pył.
  5. Do  miseczki wyciskamy sok z cytryny, dodajemy miód, musztardę, oliwę, sól, pieprz i pokruszone pierniczki. Mieszamy dokładnie.
  6. Śledzie kroimy w kwadraciki, umieszczamy w słoiku na przemian z karmelizowaną cebulą, przyprawami korzennymi  i dressingiem. 
  7. Słoik zamykamy i wkładamy do lodówki na minimum kilka godzin, a najlepiej na kilka dni.
Tosia

wtorek, 17 grudnia 2013

Kalendarz adwentowy #17: Śledzie z karmelizowaną cebulą


Do pewnych smaków trzeba dorosnąć, na przykład do śledzi. Podobno, ponieważ nie sprawdziłam tego na własnym podniebieniu. W śledziku gustuję już od najmłodszych lat i to kolejna potrawa, która szczególnie smakuje w święta.
Wczoraj przez przypadek wzięłam udział w "śledziowej" degustacji. Na stole u znajomych pojawiła się ryba przygotowana na cztery sposoby. Przystawki wspaniale uzupełniały się z domową bagietką, którą przyniosłam w ramach prezentu. Wszystkie śledzie mi smakowały, ale najbardziej te mięsiste, lekko octowe, przełamane słodkawym smakiem. 
W taki sposób przygotowałam je też ostatnio sama. Wybrałam do tego śledzie w occie, ponieważ nie przepadam za tymi z beczki, które trzeba dodatkowo moczyć w mleku. 

Moje śledzie zostały przełożone karmelizowaną cebulką, korzennymi przyprawami i zalane marynatą. To mało kłopotliwe danie, ponieważ można je przygotować tydzień przed świętami. W tym czasie mogą się marynować w zamkniętym słoiczku, przechowywanym w lodówce.

Z naszych "śledziowych" przepisów polecam też przysmak Vikinga (roladki w tortilii), śledzie z suszonymi pomidorami, bruschettę śledziową, tatar ze śledzia oraz sałatkę śledziową.


Śledzie z karmelizowaną cebulą
  • 400 g filetów śledziowych z oleju/ z octu/ z beczki
  • 3 czerwone cebule
  • 2 łyżki miodu
  • łyżka octu balsamicznego 
  • łyżka masła
  • 3 liście laurowe
  • 5 ziarenek ziela angielskiego
  • ziarenka czarnego pieprzu
  • 3 goździki
  • 1/2 łyżeczki mielonej kolendry
  • 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego
  • łyżeczka musztardy
  • sok z 1 cytryny
  • kilka łyżek oleju lnianego/rzepakowego/ z orzechów 
  • sól, pieprz
  1. Cebule kroimy w piórka, wrzucamy na patelnię z masłem i smażymy kilka minut. Następnie przyprawiamy ją solą, pieprzem, kolendrą i kminem rzymskim. 
  2. Dodajemy łyżkę miodu oraz ocet balsamiczny i karmelizujemy przez kilka minut. Zostawiamy do ostygnięcia.
  3. W przypadku wykorzystania śledzi solonych z beczki, godzinę przez przygotowaniem moczymy je w mleku. Śledzie kroimy w kąski (kwadraciki) i umieszczamy je w słoiku na przemian z karmelizowaną cebulą, zielem angielskim, ziarenkami pieprzu, goździkami i listkami laurowymi.
  4. Do słoiczka wyciskamy sok z cytryny, dodajemy łyżkę miodu, musztardę oraz kilka łyżek oleju. Słoiczek zamykamy i energicznie mieszamy. 
  5. Marynatą zalewamy śledzie w drugim słoiku. Zamykamy i wkładamy do lodówki na minimum kilka godzin.
Tosia

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Sałatka śledziowa

Zaobserwowałam ostatnio, podczas rozmów na temat zbliżających się świąt, że wiele osób ma nieuzasadniony wstręt do śledzi. Co więcej, większość z nich nie tylko nie jadła ich w postaci pysznej sałatki, ale czasami w ogóle nigdy nie miała z nimi do czynienia. 
Potrafię zrozumieć, że mogą być odrzucające przez bardzo rybny aromat, ale ja po prostu nie wyobrażam sobie życia bez mojej ulubionej sałatki śledziowej. 

Moja kolacja wigilijna od kilku lat wyglądała tak samo. Barszcz z uszkami (smakujący inaczej niż w każdy inny dzień roku, bo na wywarze z grzybów), pierogi i marny kawałek ryby, symbolicznie, choć mało kto się nad nim litował. Dokładnie rok temu powiedziałam dość. Przecież jest tyle pysznych, rybnych propozycji, które na pewno będą cieszyć się takim samym, jak nie większym powodzeniem niż uwielbiane przez nas pierogi. Wtedy wpadłam, aby zmniejszyć obecność sałatki śledziowej w normalne miesiące roku i sprawić, że będzie dla nas czymś wyjątkowym. No i sałatka z powodzeniem zadebiutowała na wigilijnym stole.
A ja wyjadałam ją przez kolejne dni na śniadanie, obiad i kolację (to taki wigilijny odpowiednik mojej wielkanocnej miłości- sosu tatarskiego).

To przepis, który lata temu opracowała moja Mama, a ja nie odważyłam się przy nim majstrować. Nie ma sensu poprawiać ideału. Podajemy ją obowiązkowo z pieczonymi, polanymi roztopionym masłem, ziemniakami w mundurkach.


Sałatka śledziowa

18 filetów śledziowych ze słoika (ja użyłam bosmańskich)
10 średnich ogórków kiszonych/konserwowych
4 kwaśne jabłka
1 cebula
400 g gęstej śmietany 22%
sok z 1 cytryny
1 łyżeczka cukru

1. Wyjmij filety ze słoika, odsącz i pokrój na średniej wielkości kawałki. Wrzuć pokrojone śledzie do miski.
2. Pokrój jabłka w kostkę i dorzuć do śledzi. Od razu zalej sokiem z cytryny i połową śmietany (200 g), aby nie zmieniły koloru.
3. Poszatkuj cebulę i ogórki i dodaj do śledzi.
4. Całość pomieszaj, dopraw cukrem i pieprzem (sól powinna być zbędna, gdyż śledzie są słone same w sobie).
5. Zostaw w lodówce na noc, aby smaki się bardziej „przegryzły”.

Śliwka

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...