Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mak. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 grudnia 2017

Bezowy makowiec


Czy słyszycie to tuptanie? Małymi kroczkami zbliżają się święta! Wolałabym, aby moje uszy nasłuchiwały skrzypienia zbliżających się sań po białym puchu, ale cieszmy się tym co mamy.

Przyzwyczaiłam się już do świąt bez śniegu, ale nie mogę się zgodzić na święta bez bezy i makowca! Jeśli macie problem z wyborem ulubionego świątecznego ciasta i nie chcecie by wasz stół uginał się od zbyt dużej ilości słodkości, pójdźcie na ugodę i upieczcie bezowego makowca.

Deser przygotowuje się znacznie szybciej niż klasyczną bezę. Wystarczy 30 minut w piekarniku, dzięki temu beza jest wystarczająco plastyczna, aby posmarować ją kremem i zawinąć jak roladę. Masę makową możecie przygotować od podstaw jak w tym przepisie na makowca. Nie stanie się jednak tragedia jeśli sięgniecie po gotową masę, warto jednak wcześniej sprawdzić jej skład. W połączeniu z mascarpone stworzy cudowny krem, który warto dodatkowo podrasować bakaliami i skórką pomarańczową. To się nazywa słodki kompromis :)


Bezowy makowiec
Beza:
  • 4 białka
  • 200 g cukru
  • łyżka octu winnego
  • łyżeczka mąki ziemniaczanej
Krem:
  • 250 g mascarpone
  • 100 g śmietanki kremówki 30%
  • 150 g masy makowej *
  • 100 g orzechów włoskich lub pekan
  • 100 g suszonych owoców (u mnie wiśnie i morele)
  • 2 łyżki skórki pomarańczowej Kotanyi
  • cukier puder

  1. Białka ubijamy mikserem na sztywną pianę. Gdy masa zacznie robić się sztywna, zaczynamy dodawać po łyżce cukru, dalej miksując pianę.Na koniec dodajemy mąkę ziemniaczaną oraz ocet i jeszcze chwilę miksujemy.
  2. Sztywną masę bezową przekładamy na formę (o wymiarach: 20x32 cm) wyłożoną pergaminem. Wyrównujemy wierzch łyżką i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika
  3. Bezę pieczemy przez 30 minut w 150 stopniach.
  4. Blaszkę z upieczoną bezą wyciągamy z piekarnika. Odwracamy bezę na czystą ściereczkę i odklejamy ostrożnie pergamin, studzimy.
  5.  Kremówkę  ubijamy na sztywną masę, dodajemy stopniowo po łyżce mascarpone na przemian z masą makową i dokładnie mieszamy. Dorzucamy pokrojone drobno bakalie i skórkę pomarańczową. Wstawiamy do lodówki.
  6. Na powierzchnię ostudzonej bezy przekładamy schłodzony krem. Zawijamy bezę jak roladę, zaczynając od dłuższego boku.
  7. Zawiniętą roladę wkładamy do lodówki na minimum 30 minut. Z wierzchu oprószamy cukrem pudrem.
* Masa makowa gotowa lub z tego przepisu.
 Tosia

sobota, 20 grudnia 2014

Drożdżówki z makiem i kokosowym lukrem

Ostatnio zamieszkałam w kuchni, tyle czasu w niej spędzam, że mogłabym już śmiało postawić łóżko polowe. Okres przedświąteczny to dla mnie zawsze gorący czas pod względem kulinarnym. Co roku planuję, że tym razem będzie inaczej, a w wigilię nie obudzę się zmęczona, ale potem kończy się to zawsze tak samo. Przyjmuję od znajomych zamówienia na świąteczne wypieki, lepię armię pierogów i uszek, produkuję jadalne prezenty, lukruję pierniki, a wszystko w rytm świątecznych melodii. Lubię ten stan, chociaż nie ukrywam, chciałabym już Boże Narodzenie, bo dopiero wtedy odpocznę.

Między tym całym zamieszaniem chciałam jeszcze szybko opracować nowy przepis na makowiec. Zeszłoroczny był przepyszny, ale uznałam, że ciasto mogłoby być jeszcze lepsze. Ostatecznie zmieniłam koncepcję i upiekłam drożdżówki z makiem. Ciasto wyszło niezwykle delikatne, wręcz rozpływa się w ustach między warstwami maku. Wierzch drożdżówek zdobi kokosowy lukier, który okazało się, że świetnie się komponuje z makiem.

A jeśli nie przekonują Was świąteczne drożdżówki, makowiec już się znudził to może skusicie się na wieniec makowy? :)

Drożdżówki z makiem i lukrem kokosowym/ 6 sztuk
Ciasto:
  • 500 g mąki pszennej typ 650
  • 7 g suszonych drożdży instant lub 15 g świeżych*
  • 2 jajka
  • 60 g topionego masła
  • 270 ml letniego mleka
  • 100 g cukru
  • szczypta soli
  • Nadzienie:
  • 800 g masy makowej z puszki lub domowej (przepis jak na makowca)
  • kilka łyżek wiórków kokosowych
Wierzch:
  • białko
Lukier:
  • 100 g cukru pudru
  • 3-4 łyżki mleka kokosowego
  • wiórki kokosowe
  • płatki migdałowe
  1. Mąkę przesiewamy do misy, dodajemy cukier, jajka, sól, suszone drożdże. Stopniowo wlewamy letnie mleko i wyrabiamy ciasto mikserem przez ok. 3 minuty.
  2. Następnie wlewamy topione masło i wyrabiamy jeszcze 2-3 minuty. Elastyczną kulę z ciasta zostawiamy w misie, przykrywamy i stawiamy w ciepłym miejscu na godzinę.
  3. Przekładamy ciasto na oprószony mąką blat i wałkujemy na prostokąt o wymiarach ok. 30x45 cm. Ciasto przykrywamy masą makową, posypujemy wiórkami kokosowymi, zostawiając "ramki" puste, zawijamy roladę, którą dzielimy na 6 części. Kładziemy je na blasze wyłożonej pergaminem, przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 30-40 minut.
  4. Wyrośnięte drożdżówki spłaszczamy na środku przy pomocy dwóch palców. Wierzch smarujemy białkiem, wkładamy do rozgrzanego piekarnika. Pieczemy 17 minut w 190 stopniach. Studzimy na kuchennej kratce.
  5. Cukier puder mieszamy z mlekiem kokosowym. Drożdżówki polewamy lukrem i posypujemy wiórkami kokosowymi, płatkami migdałowymi.
*W przypadku świeżych drożdży przygotowujemy wcześniej zaczyn.
Tosia

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Kalendarz adwentowy #16: Makowiec z marcepanem


Mało jest czynności kuchennych, których unikam jak ognia i potraw, które bałabym się przygotować. Ciasto drożdżowe jest moim bliskim przyjacielem, mielenie maku nie jest mi obce, bo robiłam już rogale marcińskie oraz tartę z makiem i marcepanem. A jednak nigdy wcześniej nie piekłam makowej strucli i długo się zabierałam za jej przygotowanie. Nie wiem co mnie przerażało, ale rozmowa z Ewą i jej porada, aby uformowaną roladę przełożyć do keksówki dodała mi odwagi.

Tym sposobem postanowiłam się przełamać i przetestować wypiek przed świętami. Sobotni poranek spędziłam w kuchni na mieleniu maku (tutaj zdjęcie maszynki) i zawijaniu rolady, aby upieczoną struclę zabrać na weekendowy wypad na Kaszuby.
Makowiec podjadaliśmy przez cały wyjazd i wprowadzał nas w świąteczny klimat. 

Jeszcze dziś kawałkiem udało mi się poczęstować korepetytorkę od francuskiego, która stwierdziła, że smakuje jak u babci. To chyba komplement i mój pierwszy makowiec mogę uznać za udany.
A za kilka dni czeka mnie powtórka z rozrywki, coraz bliżej święta!

Makowiec z marcepanem/ 2 strucle
Ciasto*:
  • 500 g mąki pszennej tortowej
  • 7 g suszonych drożdży instant
  • 100 g cukru trzcinowego
  • 180 ml mleka
  • 4 żółtka
  • 150 g masła
  • laska wanilii
  • szczypta soli
Masa makowa:
  • 500 g niebieskiego maku
  • 700 ml mleka
  • 250 ml miodu (u mnie akacjowy)
  • 100 g masła
  • 100 g marcepanu
  • 100 g orzechów włoskich
  • 50 g migdałów blanszowanych
  • 100 g suszonej żurawiny
  • 100 g kandyzowanej skórki pomarańczy
  • 50 g suszonej moreli
  • 50 g suszonych daktyli
  • laska wanilii
  • 3 białka
 Lukier:
  • 300 g cukru pudru
  • 4 łyżki ciepłej wody
Ciasto:
  1. Żółtka ucieramy z cukrem na puszystą masę przy pomocy miksera. W tym czasie do drugiej miski przesiewamy mąkę, dodajemy sól, ziarenka wanilii oraz suszone drożdże.
  2. W rondelku podgrzewamy mleko, aby było letnie. W drugim rondlu topimy masło, następnie studzimy.
  3. Do puszystej masy jajecznej wsypujemy suche składniki i cały czas wyrabiając ciasto wlewamy na przemian letnie mleko z topionym masłem. Ciasto wyrabiamy przez 10 minut, aż osiągnie formę elastycznej kuli. Wyrobione ciasto przekładamy do posmarowanej masłem misy, przykrywamy folią spożywczą lub ściereczką i stawiamy w ciepłym miejscu na 1-1,5 h do podwojenia objętości.
  4. Wyrośnięte ciasto przekładamy na oprószoną mąką stolnicę, dzielimy na dwie porcje. Każdą z nich wałkujemy na prostokąt o grubości 0,5 cm.
  5. Masę makową wykładamy na środek ciasta, zostawiając 2 cm przerwy na brzegi. Następnie prostokąt z ciasta zawijamy ostrożnie zaczynając od dłuższego boku w roladę.
  6. Formę keksówkę smarujemy masłem lub wykładamy pergaminem. Przekładamy roladę do formy, umieszczając ją złączeniem ku dołowi i przykrywamy ściereczką. Zostawiamy w ciepłym miejscu bez przeciągów na 1 h. Z drugą porcją ciasta postępujemy dokładnie tak samo.
  7. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Makowce w formach pieczemy przez ok. 40-45 minut.
  8. Upieczony wyciągamy z formy i studzimy na kuchennej kratce.
  9. W tym czasie cukier puder mieszamy z ciepłą wodą. Lukrem polewamy jeszcze ciepłe makowce i posypujemy bakaliami.
Masa makowa:

  1.  Mak wsypujemy do rondla, zalewamy mlekiem i gotujemy na małym ogniu przez 30 minut. Po tym czasie mak odsączamy na gęstym sicie i studzimy. Następnie przepuszczamy przez maszynkę do mielenia trzykrotnie (ewentualnie dwukrotnie).
  2. W dużym garnku o grubym dnie podgrzewamy masło z miodem. Gdy masa zacznie się karmelizować dodajemy posiekane drobno orzechy włoskie, migdały, daktyle, skórkę pomarańczową, morele, daktyle oraz ziarenka wanilii. Całość smażymy kilka minut.
  3. Dodajemy zmielony mak, dokładnie mieszamy wszystkie składniki i smażymy jeszcze 10 minut. 
  4. Do ostudzonej masy dodajemy starty na tarce lub drobno pokrojony marcepan.
  5. W dużej misie ubijamy białka na sztywną pianę i ostrożnie dodajemy masę makową, aby składniki się połączyły i powstała puszysta masa makowa.
*Ciasto wykonałam inspirując się przepisem Eweliny.

Tosia 

sobota, 9 listopada 2013

Słodka sobota #125: Rogale marcińskie


Rogale świętomarcińskie, zwane też rogalami marcińskimi wypiekane są w rejonie Wielkopolski od ponad 100 lat. Przygotowywane są co roku z okazji dnia św. Marcina - 11 listopada. Tajemnicą ich niepowtarzalnego smaku jest połączenie ciasta półfrancuskiego z masą z białego maku.

Rok temu, 11 listopada za sprawą smakowitych wspomnień z wizyty w Poznaniu, zapragnęłam rogala. Kupiłam sztukę w jednej z gdyńskich cukierni i niestety był tak niesmaczny, że nie dałam rady nawet zjeść go w całości. Wtedy też obiecałam sobie, że upiekę je sama (jeśli za rok nie znajdę się akurat w odpowiednim momencie w Poznaniu).

Na początku listopada pamiętałam o obietnicy, którą złożyłam sama przed sobą. Jestem osobą słowną, dlatego nie mogłam jej przecież nie dotrzymać! Ruszyłam po biały mak. Wtedy też poczułam gorzki smak rozczarowania, bowiem poszukiwania trwały kilka dni. Na pytanie o biały mak, ekspedientki w delikatesach i na straganach kręciły głową twierdząc, że "wyszedł" lub "nigdy nie był prowadzony". Nie pozostało mi nic innego jak zamówić mak przez Internet.

Na tym trud się nie skończył. Własnoręczne mielenie maku w maszynce do mięsa i formowanie rogali wymaga siły, precyzji i przede wszystkim cierpliwości. Tej ostatniej cechy zazwyczaj mi nie brakuje w kuchni, ale tym razem nie obyło się bez rzucania pod nosem mięsem.
W końcu się udało i rogale powstały.

Może wizualnie nie zdobędą tytułu "miss rogali", za to nieskromnie mogę napisać, że w smaku są cudowne i nie żałuję, że tak długo o nie walczyłam. Było warto i za rok też je upiekę! 



Rogale marcińskie / 10-15 szt.
Ciasto półfrancuskie:
  • 500 g mąki pszennej typ 450
  • 200 ml mleka
  • 60 g topionego masła
  • 10 g suszonych drożdży instant
  • jajko + żółtko
  • 60 g cukru
  • 150 g masła
Masa z białego maku:
  • 300 g białego maku
  • 100 g marcepanu
  • 100 g cukru pudru
  • 100 g blanszowanych migdałów
  • 100 g orzechów włoskich
  • 100 g suszonych fig
  • 100 g suszonych daktyli
  • 3 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • kilka biszkoptów
  • 2 jajka
  • 60 g masła
Wierzch:
  • żółtko + łyżka mleka
  • 200 g cukru pudru + kilka łyżek gorącej wody
  • garść posiekanych migdałów
  • łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej
Masa z białego maku:
  1. Masę najlepiej przygotować dzień wcześniej i zostawić do schłodzenia na noc w lodówce.
  2. Mak wsypujemy do rondla, zalewamy taką ilością wrzącej wody, aby przykryła mak. Stawiamy na ogniu i gotujemy przez 30 minut. 
  3. W tym czasie blanszujemy migdały. Zalewamy je wrzącą wodą, zostawiamy na 5 minut. Potem odcedzamy, przepłukujemy zimną wodą i ściągamy skórkę. Tak przygotowane migdały mielimy razem z orzechami włoskimi w maszynce do mielenia.
  4. Ugotowany mak studzimy, a następnie przepuszczamy dwukrotnie przez maszynkę do mielenia i mieszamy z mielonymi migdałami i orzechami.
  5. W rondlu topimy masło. Wrzucamy cukier puder, skórkę pomarańczową oraz posiekane drobno figi i daktyle. Chwile smażymy i dorzucamy zmielony mak. Całość podgrzewamy kilka minut, studzimy ( w tym czasie masa nabierze ciemniejszego koloru).
  6. Do ostudzonej masy makowej dodajemy zmielony marcepan oraz po jednym jajku. Kontrolując konsystencję dodajemy pokruszone biszkopty. Masa powinna być gęsta.
  7. Masę chłodzimy minimum godzinę w lodówce.
Ciasto:
  1. 150 g masła mrozimy w zamrażalniku.
  2. W jednym rondlu podgrzewamy mleko, aby było letnie. W drugim topimy masło.
  3. W misce ucieramy jajko z żółtkiem i cukrem na "kogel mogel".
  4. Do drugiej misy przesiewamy mąkę, dodajemy suszone drożdże. Robimy wgłębienie i dodajemy utartą masę jajeczną.
  5. Stopniowo wlewamy na przemian letnie mleko oraz topione masło i wyrabiamy ciasto. Po kilku minutach powinno osiągnąć formę elastycznej kuli odstającej od ręki. Przekładamy je do posmarowanej masłem misy. Przykrywamy ściereczką lub folią spożywczą i odstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut.
  6. W tym czasie zamrożone masło ścieramy na tarce o grubych oczkach i przekładamy do lodówki.
  7. Podrośnięte ciasto przekładamy na blat i pięścią je odgazowujemy. Wałkujemy je na duży prostokąt o grubości ok. 0,5 cm.
  8. Zimne masło wykładamy na 2/3 prostokąta, 1/3 pozostawiając pustą. Ciasto składamy do środka na trzy, zaczynając od części bez masła, a kończąc na tej z masłem. Ciasto dociskamy i wałkujemy jeszcze raz na podobnej wielkości prostokąt. Składamy je w ten sam sposób na 3 części i wkładamy do lodówki na 30 minut.
  9. Wałkowanie i składanie ciasta w ten sam sposób powtarzamy jeszcze dwa razy. Przy każdym razie z przerwą dla ciasta 30 minut w lodówce.
  10. Po tym czasie wałkujemy ciasto na duży prostokąt o grubości 0,5 cm. Wycinamy z niego naprzemiennie trójkąty równoramienne o krótkiej podstawie i długich bokach. U mnie podstawa każdego trójkąta mierzyła ok 10 cm, a wysokość 20 cm.
Rogale:
  1.  Na każdy wycięty trójkąt z ciasta wykładamy masę makową (można sobie pomóc rękawem cukierniczym). Masy powinno być dużo, szczególnie przy "podstawie trójkąta", a "wierzchołek" zostawiamy pusty. Po zawinięciu trójkąta na wysokości 2 cm, środek przyszłego trójkąta można naciąć ostrym nożem. Następnie ciasto zawijamy jak klasyczne rogale, formujemy i przekładamy na blachę wyłożoną pergaminem.
  2. Uformowane rogaliki przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 30 minut.
  3. Podrośnięte rogale smarujemy rozbełtanym żółtkiem z mlekiem. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy przez 17-20 minut w temperaturze 180 stopni.
  4. Upieczone rogaliki przekładamy na kuchenną kratkę.
  5. Cukier puder łączymy z gorącą wodą, mieszamy energicznie trzepaczką.
  6. Gotowym lukrem polewamy rogale i posypujemy posiekanymi migdałami lub skórką pomarańczową.

*Przygotowując przepis zmodyfikowałam recepturę z bloga ArtKulinaria.

Tosia

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...