poniedziałek, 5 listopada 2012

Burczymifon - październik

Okiem Śliwki
| niedzielne mule w monte vino | weekendowe planowanie posiłków | jesień w sopocie | karmelizowane banany na ciasto | dary z południa | modernist cuisine by nathan myhrvold | halloween w pracy | ośmiornica | pierwszy grzaniec jesieni | ja i ukochana deseczka ilovenature | 
Okiem Tosi
| pizza z figami i kozim serem | david lebovitz- słodkie życie w paryżu | blog forum gdańsk | perliczka w petit paris gdynia | domowe pierogi | wielka dynia | 20 litrów zupy | catering | coixinha de galinha | kolorowe kanapeczki | 

7 komentarzy:

  1. Ciekawe to "Słodkie życie w Paryżu" ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, świetnie się czyta, napisana lekkim piórem, a David jest niezwykle zabawny.
      Nawet mam w planach w najbliższym czasie przygotować notkę na temat tej książki :)

      Usuń
  2. Zaczynam się uzależniać od "burczymifonu" - świetny pomysł!
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajne owoce morza : ) A właściwie morskie potwory ; )
    I miliony małych przekąsek : )
    Uwielbiam burczymifon <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne oko (a nawet szkiełko) Śliwko i Tosiu! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogromne ilości jedzenia, ciekawa lektura, cenne przedmioty, morskie stworzenia- oj działo się, działo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie ostatnio przymierzałam się do kupienia tej książki:) Jeśli rekomendujecie, to kupuję :) Śmieszne zdjęcia, a burczymifon jest najlepszy!

    OdpowiedzUsuń

Ze względu na sporą ilość przychodzącego spamu, byłyśmy zmuszone włączyć na kilka dni weryfikacje obrazkową.
Z góry przepraszamy za utrudnienia przy komentowaniu :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...